Parki narodowe w Kostaryce


Kostaryka to niewielkie państwo w Ameryce Centralnej. Od północy graniczy z Nikaraguą, od południa z Panamą, zachodnią granicę wyznacza Ocean Spokojny, wschodnią Morze Karaibskie. Powierzchnia Kostaryki wynosi zaledwie 51 tys km, a zamieszkuje ją 3£ miliona ludzi.


Jak na tak niewielkie państwo, Kostaryka ma niezwykle bogatą florę i faunę. Znaleźć tu można zarówno tropikalne lasy deszczowe, jak i piękne piaszczyste plaże, czynne wulkany oraz biegnące przez środek kraju pasmo wysokich gór. W tych zróżnicowanych środowiskach żyje około 1400 gatunków zwierząt, rośnie 1400 gatun­ków drzew oraz ponad 1200 gatunków orchidei.

Pierwsze parki narodowe powstały w Kostary­ce w latach 60. XX w. Ich zadaniem była ochrona tutejszych zróżnicowanych ekosystemów. Obec­nie znajduje się tam ponad 30 parków narodowych

oraz szereg rezerwatów, które łącznie obejmują 13% powierzchni kraju. Jeżeli doliczymy do tego strefy przyległe do parków i rezerwaty indiańskie, okaże się, że obszary chronione stanowią prawie jedną czwartą powierzchni kraju.

System parków narodowych Kostaryki tworzy między innymi Park Narodowy Barra Honda, obej­mujący skomplikowany system jaskiń i grot oraz Park Narodowy Santa Rosa porośnięty lasami tro­pikalnymi, ale suchymi, obejmujący również miej­sca ważne ze względu na historię mieszkańców tych ziem. Niektóre parki, na przykład Park Naro­dowy Manuel Antonio na wybrzeżu Pacyfiku, są tak popularne, że ich władze musiały wprowadzić ograniczenia dla zwiedzających. Na przykład do wspomnianego parku jednego dnia może wejść nie więcej niż 600 osób.

Jednym z zadań, które stawiają sobie zarządcy parków jest edukacja miejscowej ludności - miesz­kańcy muszą wiedzieć, dlaczego parki są takie waż­ne i dlaczego nie mogą już dłużej uprawiać ziemi w granicach parku. Ze względu na unikatową flo­rę i faunę, kostarykańskie parki narodowe przycią­gają również wielu uczonych z całego świata.

W ostatnich latach liczba odwiedzających Kosta­rykę turystów ogromnie wzrosła - wielu z nich przyjeżdża tu właśnie po to, by spędzić wakacje w miejscu nie skażonym cywilizacją, czyli w jed­nym z tutejszych parków narodowych.